Dominika Katarzyna Borkow

Dominika Katarzyna Borkowska

DOMINIKA KATARZYNA BORKOWSKA (14.02.1988), remedy urodziła się w Bydgoszczy. Od 7 roku życia trenowała balet, prostate Taekwondo (WTF, 2cup). Karierę zawodnika Taekwondo zakończyła, zdobywając 4 miejsce na MP Juniorów w 2007 roku. W Krakowie studiowała Filozofię oraz ukończyła Choreografię Sceniczną. Przez kilka lat zajmowała się teatrem (dramatopisarstwo, reżyseria). Aktualnie studiuje Mediacje Sztuki na ASP im. E. Gepperta we Wrocławiu.

Tworzy swój język ciała wykorzystując ruch z kolorem i przedmiotami o specyficznej fakturze.

W swoich działaniach stawia przede wszystkim na proces i rozwój.

Pojęcia, które bada: intymność, relacje, kontakt, energia, rytm, przestrzeń.

Jej pseudonim artystyczny to Lis Fin.

 

http://vimeo.com/borkowska

 

Refleksje sprzed 2 lat:

 

(?)Jedyne, co mamy to Życie. Nic więcej tak naprawdę Tutaj nie posiadamy. Inne się Wydarza.

Spokój, Piękno, Miłość to Goście, przychodzą gdy nasz Pokój jest gotowy na Ich przyjęcie. Ale nie próbujmy Ich zatrzymywać, muszą na jakiś Czas odchodzić, bo nie ma Bezruchu, wszystko ciągle jest w Ruchu. Przyjdą znowu, gdy będziesz mieć Posprzątany Pokój i gotowy do Wyścielenia nimi Środek. Przyjdą, lecz pod Inną postacią. Dobrze, gdy zamieszkują Nieco dłużej niż… Coś przykrego. Bo nie wierzę, już w Złego ani Dobrego. I my nic nie Tworzymy, po prostu ?To? przychodzi, a nawet gdy ?To? my stworzymy, to będzie to tak marne, że wystarczy spojrzeć na rozlane Niebo… by zrobić ?ech? i przyznaje przyjemnie jest robić miliardy westchnięć. To tworzenie, to po prostu przyjemność/cierpienie, bo zawsze istnieje Całość, wybieramy z której części jeśli dostrzegamy Całość, jak nie to potrafimy tylko Widzieć z jednej.

Nikt nie jest niczym, ani Nikt nie jest wszystkim.

A to jest po prostu mój (ż)art.

 

 

Refleksje sprzed kilku miesięcy:

 

To wszystko to jakiś jeden wielki żART…
Ciągłe żARTY stroi sobie świat..
Z jednej strony stoi na Głowie jakby uprawiał Yogę
Z drugiej strony udaje, że stoi, udaje że chodzi, że dokądś zmierza
A tak beznadziejnie kręci się wokół własnego Pępka
Błędne koła Nocy i Dni
Światu się wydaje, że mając w sobie tyle Ropy jest Kimś,
Światu się wydaje, że Krew jest źródłem,
Światu się wydaje, że jest Wolny i Bezkarny
Performerami Świata są Terroryści i Misjonarze
Także cały ten ART, to jeden wielki żART

 

Wnioski z Działania i na Działanie:

 

Największą (auto)destrukcją jaką ludzie mogą sobie nawzajem uczynić jest nie-odpowiadanie na Energie, która się między nimi Wydarza.

 

Refleksje z Dziś (23.04.2016)

 

NIC NA SIŁĘ.

Modlitwa na Maj:

 

A przemieni się w Ó

Umiejętności

Opublikowano w dniu

18 maja 2016